Drogi Wariacie!
Uciekając przed Odpowiedzialnością okradasz się tylko z własnej Tożsamości. Powodujesz wewnętrzne rozterki i przez to nie stajesz się lepszym... człowiekiem. A wiedz, że nie będziesz w stanie wytrzymać z Sumieniem. Miej Wiarę w siebie. Może podaruję Ci ją na święta. Jak mawia Profesor od Życia: <<Tracić Wiarę to Grzech. To nieustanne zatapianie własnego JA w lawinie najgorszych, emocjonalnych przeżyć, co skutkować może tylko w nader nieprzyzwoitym narodzeniu się obcego Wam pojęcia Pedantyzmu bez kropli Idealizmu>>. Pamiętasz? Takie Reminiscencje są teraz najbardziej wskazane. Podobno pomagają wyleczyć się z Egoizmu. Wiem... to nie Ty. Tak po prostu o tym wspomniałam. A! Kicia Filusia ma się już znacznie lepiej. Nawet śpiewała wczoraj piosenkę przy akompaniamencie Panny Dobra Dusza. I naprawdę dużo czyta. Nieustannie przewraca strony przeróżnych książek. Ostatnio pochłonęła całą trylogię. Później bolał ją brzuszek. Cóż, tak bywa. Teraz przedmiotem moich zmartwień jest ciągłe zastanawianie się nad możliwością odwiedzenia mnie przez moją kochaną babusię. Jeśli Profesor Kara zabroni jej widzenia się ze mną, to nie wiem, co zrobię. Chyba nie zjem deseru. Kolejna dawka malutkich czekoladek w postaci tabletek. Kucharz odbiera mi Apetyt... na Życie też. Ale miejmy Nadzieję. Zaraź mnie Optymizmem, proszę. Nadal czekam na korepetycje z Radości.
Twoja Wariatka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz