czwartek, 7 sierpnia 2014

Dzień 13- Odkrycie

Mój najdroższy Wariacie,
Jakież to dziwne jest czuć się szczęśliwym, kiedy inni cierpią. Jednak wiem, że poczucie Winy nie ma tu nic do roboty. Trzeba cieszyć się Życiem! Nie pozbywajmy się Empatii... Tylko niech Pan Pesymizm pozostanie w zamknięciu. 
Wiesz, Kotka Filusia postanowiła zostać Jednorożcem! Ona też w to wierzy! Tak jak i my! 
To straszne, że za oknem wszystko jest szare. Ostatnio nawet farby Malarza straciły swój kolor...
Muszę Ci coś wyznać w sekrecie. Postanowiłam odwiedzić Zakazane Piętro Środkowe. Mieszkam tuż nad nim i od pewnego czasu słyszę dziwne odgłosy. Pełne są Cierpienia. Niestety, Strażnicy Spokoju uniemożliwili mi przedostanie się przez ten korytarz rodem z horroru. Moja Ciekawość narastała z każdą sekundą i chyba Wielki Opiekun to zauważył. Przyszedł do mnie tuż przed wieczornym patrzeniem w Niebo, na którym Bóg wyszył Gwiazdy. Usiadł na parapecie i milczał przez chwilę. Spojrzał mi głęboko w oczy i kiedy się odezwał, ja wtuliłam głowę w miękką poduszkę. Zainteresował mnie swoją opowieścią o Duszach, które TAM przebywają. Ponoć to jest jakiś rodzaj kary lub oczyszczenia dla Ludzi Zagubionych. Dlaczego? Otóż muszą oni rozmyślać o swoim Życiu przy wszystkich. TAM nie można mieć przed sobą tajemnic. Trzeba się obnażyć ze wszystkiego. To okropne, ale jest potrzebne, żeby mogli wrócić do swojego świata. Nie wszyscy dostają szansę na oczyszczenie. Muszą wyrazić taką wolę. Ich ciała zapadają w stan hibernacji- w świecie Ludzi wydaje się, że trwa to sekundę- a Dusze trafiają do nas. Ta terapia pozwala na zmiany w Życiu, na normalne kontakty z bliskimi. Opiekun wytłumaczył mi, że Ludzie chorują na dziwne rzeczy. Są uzależnieni, nieszczęśliwi. Potworne! Powiedział też, co dzieje się z tymi, u których nie widać postępów. Ci są w stanie przejścia pomiędzy światami. Ponoć ciała są wysyłane do tzw. szpitali psychiatrycznych. Biedne stworzenia! Proszę, napisz mi o nich coś więcej, bowiem często przebywasz w ich krainie. Wielki Opiekun nie chciał nic więcej ujawnić na temat procesu oczyszczenia. Tylko pamiętaj, żebyś znowu mi przypadkiem nie wysłał wirusa płaczu, bo ostatnio zalałam całą łazienkę i zasoliłam kompot. 
Ściskam Serduszko,
Twoja Wariatka

piątek, 28 czerwca 2013

Dzień 12- Inność

Mój Ty głupiutki Wariacie,
Chyba cierpię na dziwną przypadłość Serca. Objawia się ona brakiem Empatii. Zaczęłam chorować, kiedy po raz pierwszy wypowiedziałam słowo: NIENAWIŚĆ. Jaką ono ma moc! Coś złego dzieje się z naszym światem. Coraz więcej ludzi traci Nadzieję, a do Krainy Szczęśliwości próbują wedrzeć się dziwaczne stwory. Mają skórę i zwą się ludźmi. Bardzo brzydkie ssaki. Spotkałam raz tych z gatunku ZABÓJCÓW. To byli Zabójcy Światła. Cały czas odbierali Niewinnym szansę na życie zgodnie z własnymi przekonaniami. Braterstwo Tajnych Architektów Miłości zwalczało ich, posypując głowy wrogów Piaskiem Ukojenia. Cierpliwość to Twoja cecha. Tak więc- bądź z Cierpliwością. Wyślij do nas, bardzo Cię proszę, swoją Radość. Naszą zabito. Zamordowano z zimną krwią. Brutalami byli... Tak.... LUDZIE. Tym razem niebezpieczna odmiana Mrocznych Pogromców Szacunku.
Z wyrazami Empatii... której zaraz mi całkiem zabraknie...
Twoja Wariatka

czwartek, 6 grudnia 2012

Dzień 11- SZKLANA KULA

Kochany Wariacie!
Chciałabym, żebyś mnie zamknął w Szklanej Kuli. Pewnie spytasz, dlaczego? Otóż, od dawna uciekam od Tamtego Strasznego Świata... od Krainy Nieszczęśliwości. Zamknęli nasze Umysły w tym Domu po to, by uchronić nas od Cierpienia. Niestety... ono się skrada, jest coraz bliżej nas. W Szklanej Kuli zło do mnie nie dotrze, nie może... ja będę czynić dobro, które się przez tą powłokę przebije, by walczyć z wszelkim złem. Będę Obserwatorem... będę dowódcą tej Armii. Tylko, żeby przeżyć muszę być w środku kuli... Pomóż mi uratować nasz świat.
Twoja Wariatka........


środa, 17 października 2012

Dzień 10- Proces OPANCERZANIA i ALIENACJI

Mój Ty najukochańszy Wariacie!
Jak ja się za Tobą stęskniłam! Przeszłam dziś samotnie kilka długich korytarzy. Każdy z nich był w innym kolorze. Niezauważona dla świata, widoczna dla ścian. One na mnie patrzyły i chciały przytulić! Skryć w swych betonowych, pomalowanych ramionach moje drobne ciało istoty ziemskiej, nietrwałej... kruchej, po prostu. Uczyłam się Cierpienia... w teorii. W praktyce... zaliczyłam na celujący. Coraz więcej osób w moim otoczeniu choruje na wszystkie te dziwaczne choroby, które wcześniej nie były mi znane. Na przykład jeden z Szalonych Skoczków, nowych sąsiadów Ślepego Konformisty, doznał ataku uczucia zwanego Agresją, a i Sprawiedliwość się od niego odwróciła. I chyba... został w jakiś sposób naznaczony, bo jego Oczy straciły dawną Ufność... pojawił się w nich Lęk. Ale, Kochany Mój, przed czym?! Tak trudno jest czytać w ich Myślach. Profesor od Życia stwierdził, że to normalne następstwo wkraczania w Erę Postępu Cywilizacyjnego "tych zza muru, ze Świata Szarości i Smutku". Co to znaczy? Już nic nie wiem... już nic nie rozumiem. Zamykam Serce i Umysł też już nie pracuje. Chcę... zasnąć.
Pisz częściej!!!
Całusy,
Twoja Wariatka
P.S. Kotka Filusia wróciła już. Zwierzyła mi się... spała na dachu. Chciała być bliżej Gwiazd...

piątek, 13 kwietnia 2012

Dzień 9- Znak Zapytania

Mój najdroższy Wariacie!
Dowiedzieliśmy się dziś, że nie potrafimy korzystać z pełni Życia. Nic dziwnego, skoro nasz profesor odszedł. Przepełnia Mnie Pustka. Nikt dookoła nie jest w stanie zrozumieć moich uczuć. Spotkała nas Pani Kara i stwierdziła, że należy pociągnąć nas do odpowiedzialności za niespełnianie swoich obowiązków, wynikających z tytułu bycia Innym. Alienacja to jedyne, co nam pozostało. Wciąż toczy się we mnie wewnętrzna walka: Serce przeciwstawia się Zdrowemu Rozsądkowi. Mimo wszystko udało mi się odzyskać Nadzieję. Wierzę, że będzie lepiej, choć wciąż mi nie odpowiadasz. Chwilami zastanawiam się, czy w ogóle istniejesz, czy też po prostu jesteś Tworem mojej Wyobraźni. Pragnę schronienia, jakiegoś pancerza, który odizolowałby mnie od Krzywd, jakich mogłabym doznać ze strony naszych Oprawców, bo oni wciąż się nie poddają. Może Radość nie chce nas znaleźć? Może my mamy Pecha... Tak, on nas prześladuje!!! Teraz już wiem! Musimy go zwalczyć! Tylko jak?

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Dzień 8- Zagubienie

Kochany Wariacie!
Uciekłam. Naprawdę stamtąd uciekłam! Nie wiem, gdzie jestem. Tak ciężko jest Mnie odnaleźć. Szukam i szukam, a tylko błądzę. To, co nazywasz Twoim Drugim Domem wydaje mi się straszne. Wszyscy się od Ciebie odwracają i nie chcą Ci pomóc. Co to za Nieszczęsna Kraina? Ani w Głowie, ani w Sercu nie ma takiej mapy, która wskazywałaby prawidłową Drogę do poruszania się tu. A może Ja śnię? Już sama nie wiem... Spotkałam dziś Rozdrażnienie. Opanowało moje Ciało i Duszę. Nie mogłam się wyrwać z jego nikczemnych szponów, bo nie miałam wystarczająco dużo Siły. Rozum, Serce, Miłość, Mądrość... Żal, Smutek, Gniew... i? A gdzie jestem Ja w tym wszystkim, co?! Odpowiedz wreszcie na moje pytania, bo Ty również Mnie stracisz... Nie tylko Ja. Miałeś nauczyć Mnie Życia i Radości. Teraz pozostało tylko Cierpienie. Okropny, wręcz porażający Ból Duszy. Ona łka, tak przerażająco. Jestem... No właśnie, kim jestem? Już nic nie wiem...
Wariatka

sobota, 31 marca 2012

Dzień 7- Pożegnania

Mój Drogi Wariacie!
Jakie są Twoje dzisiejsze uczucia? Dlaczego nie dajesz mi żadnego znaku?! Przyszło Cierpienie i powoli pożera moje Serce. To boli, to nieludzkie. Ale czy ja jestem Człowiekiem? Kolejne Myśli chodzą mi po głowie. Potrzebuję POMOCY! Tak bardzo brakuje mi Twoich ciepłych Słów. Powoli wpadam we wszechogarniającą Otchłań i zdaje się, że nikt mnie z niej nie wyciągnie, nawet Ty.Wiesz, co powiedział Profesor od Życia? "Musicie się jeszcze wiele nauczyć. Zbyt mało posiadacie informacji o własnej Tożsamości i o Losie, który Was czeka. Muszę odejść". Jak to ODEJŚĆ?! Ja tego, mój najmilszy, nie przeżyję! Za tym ogromnym oknem w pokoju widzę mgłę i nic więcej. To, co kiedyś wydawało mi się takie przejrzyste, dziś zdaje się nieco bardziej niewyraźne. Zgubiłam Mnie. Mam też pewne obawy, co do Sąsiada- Nowego z sali obok... umilkł. Już nigdy nam nie zaśpiewa. Gdzie on się podział? Czyżby zabrali go ci z Krainy Wiecznego Smutku? Już nic nie wiem, bo Wiedza też odchodzi i chce zabrać ze sobą naszą Mądrość! Tylko... co stanie się z Umysłem? Zupełnie nam go zamkną...
Tęsknię,
Twoja Wariatka