Kochany Wariacie!
Sensu sens nie ma. Dlatego nie ma sensu rozmyślać nad sensem sensu- to bezsensowne. Położyłam się spać, ale nie mogłam zmrużyć oka. Może to przez to ciągłe narzekanie Kici Filusi? Cały czas za Tobą tęskni. Myślałam o tym, żeby wysłać ją do Ciebie pocztą. Hm? Nie, nie ZWARIOWAŁAM. W naszym świecie to całkiem normalna rzecz. Przecież paczki mają skrzydła? Czy Ty w ogóle jeszcze o nas pamiętasz? Nie zaglądałeś do Śnieżnej Kuli! A prosiłam Cię! Musiałam ją natychmiast wstawić do lodówki, ponieważ bałwanek zaczął się topić. Wpadłam w panikę. Nie chciałam tracić kolejnego przyjaciela. Wiesz... Moja Nadzieja odleciała. Za oknem zbyt zimno, więc zniknęła... Doktor Dziwadło wysnuł nową teorię. Stwierdził, że jeśli da tej Nowej z Trzeciego Piętra pograć na pianinie, to natychmiast się uspokoi. Miał rację. Cóż to za cudowna skrzynia! I ma klawisze! Dziewczyna dotykała ich z nieznaną sobie euforią. Widziałam nuty! Słyszałam Coś... Jak to się nazywa? ACH! MUZYKA! Hmmm... przenika duszę do głębi. Chyba jeszcze mocniej niż słowa wyraża wszelkie emocje. Jest przepełniona Miłością... za którą wciąż tęsknię. Niedawno dowiedziałam się, że Pięknem jest Prawda. I tylko ona. Otacza ją niezwykły blask! Chciałam w niego wejść, pochwycić choć odrobinkę Szczęścia... Nie ma go... Wszystko traci sens... Ale sens też nie istnieje... Myśl moja uciekła!
Twoja Wariatka!
P.S. Koniecznie spotkaj się dzisiaj ze mną w Śnieżnej Kuli. Tylko zabierz ze sobą rękawiczki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz