piątek, 16 grudnia 2011

Dzień 3- Wahanie

Ty... Wariacie!
Ożył we mnie Strach, kiedy nie odpisałeś. Tak mi teraz ciężko. Ciotka Felicja znowu nakrzyczała na babusię. Biedna staruszka pomyliła ją z kaczką. Naprawdę- z kaczką! Ale ciotka ma specyficzna urodę. Czy Ktoś pukał do Twoich drzwi? Była u mnie Profesor Kara. Cały czas To robi. Wyjaśnij mi, dlaczego już Nikt nie zna Litości... i Miłości?! Ja tego nigdy nie zrozumiem. Bo wiesz... nasze Umysły po razy kolejny zostały zamknięte. Doktor Dziwadło rozmawiał ze mną o tym. Nic mi to nie dało. Pojawiła się Nowa Istota, Jaskółka. Nazwałam ją Nadzieja, bo Ona mi ją daje. Tylko to maleństwo mnie rozumie... i Ty. Dowiedziałam się dziś, że istnieją na świecie osoby, które uwielbiają sprowadzać innych do roli podludzi. Czy to normalne? Mój Drogi, Oni nie mają żadnych praw w naszym świecie- po prostu nie istnieją. Nadal towarzyszy mi Smutek.
Twoja Wariatka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz