Mój najdroższy Wariacie,
Jakież to dziwne jest czuć się szczęśliwym, kiedy inni cierpią. Jednak wiem, że poczucie Winy nie ma tu nic do roboty. Trzeba cieszyć się Życiem! Nie pozbywajmy się Empatii... Tylko niech Pan Pesymizm pozostanie w zamknięciu.
Wiesz, Kotka Filusia postanowiła zostać Jednorożcem! Ona też w to wierzy! Tak jak i my!
To straszne, że za oknem wszystko jest szare. Ostatnio nawet farby Malarza straciły swój kolor...
Muszę Ci coś wyznać w sekrecie. Postanowiłam odwiedzić Zakazane Piętro Środkowe. Mieszkam tuż nad nim i od pewnego czasu słyszę dziwne odgłosy. Pełne są Cierpienia. Niestety, Strażnicy Spokoju uniemożliwili mi przedostanie się przez ten korytarz rodem z horroru. Moja Ciekawość narastała z każdą sekundą i chyba Wielki Opiekun to zauważył. Przyszedł do mnie tuż przed wieczornym patrzeniem w Niebo, na którym Bóg wyszył Gwiazdy. Usiadł na parapecie i milczał przez chwilę. Spojrzał mi głęboko w oczy i kiedy się odezwał, ja wtuliłam głowę w miękką poduszkę. Zainteresował mnie swoją opowieścią o Duszach, które TAM przebywają. Ponoć to jest jakiś rodzaj kary lub oczyszczenia dla Ludzi Zagubionych. Dlaczego? Otóż muszą oni rozmyślać o swoim Życiu przy wszystkich. TAM nie można mieć przed sobą tajemnic. Trzeba się obnażyć ze wszystkiego. To okropne, ale jest potrzebne, żeby mogli wrócić do swojego świata. Nie wszyscy dostają szansę na oczyszczenie. Muszą wyrazić taką wolę. Ich ciała zapadają w stan hibernacji- w świecie Ludzi wydaje się, że trwa to sekundę- a Dusze trafiają do nas. Ta terapia pozwala na zmiany w Życiu, na normalne kontakty z bliskimi. Opiekun wytłumaczył mi, że Ludzie chorują na dziwne rzeczy. Są uzależnieni, nieszczęśliwi. Potworne! Powiedział też, co dzieje się z tymi, u których nie widać postępów. Ci są w stanie przejścia pomiędzy światami. Ponoć ciała są wysyłane do tzw. szpitali psychiatrycznych. Biedne stworzenia! Proszę, napisz mi o nich coś więcej, bowiem często przebywasz w ich krainie. Wielki Opiekun nie chciał nic więcej ujawnić na temat procesu oczyszczenia. Tylko pamiętaj, żebyś znowu mi przypadkiem nie wysłał wirusa płaczu, bo ostatnio zalałam całą łazienkę i zasoliłam kompot.
Ściskam Serduszko,
Twoja Wariatka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz